Na myśli…

Olg Borowka

Sensacja na wyrost.

Skomentuj »

Już prawie ucichło. Prawie… jeszcze tylko Dziennik Gazeta Prawna wylicza ile to Bartosz Arłukowicz będzie zarabiał jako podsekretarz w KPRM, ale już prawie koniec sensacji. Zmiana obozu przez szczecińską gwiazdę SLD jest tematem, moim zdaniem, przecenianym przez media. Telewizja TVN24, we wtorek, uczyniła z decyzji Arłukowicza najważniejszą wiadomość dnia. Portal Gazeta.pl natomiast, od 10.05 do dziś (13.05), opublikował kilkadziesiąt artykułów dotyczących tego wydarzenia. Czy lekarz z Pomorza stanowi dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej tak dużą stratę, że jego krok może zaważyć o powstaniu lub niepowstaniu ewentualnej koalicji PO-SLD po jesiennych wyborach? Nie sądzę. Czy gwiazdor z tzw. „hazardowej” jest rzeczywiście personą tak popularną i wpływową, że przeciągnie na stronę Platformy Obywatelskiej elektorat SLD w ilości zauważalnej w sondażach? Również, nie jestem przekonany.
Bartosz Arłukowicz od dawna bał się marginalizacji, nie lubił kiedy jego osobę łączono tylko ze Szczecinem, chciał robić karierę w wielkiej polityce i szło mu całkiem nieźle. Klepane jak mantra frazesy o lewicowej wrażliwości Pana posła łapały niektórych za serca. Nie układało mu się jednak z Grzegorzem Napieralskim. Lider SLD nie lubi konkurentów we własnym obozie, a Arłukowicz był dla niego poważnym konkurentem (zwłaszcza po pracy w komisji śledczej), w dodatku w tym samym okręgu wyborczym, w miejscu, które Napieralski postrzegał jako swego rodzaju twierdzę, w obrębie której jego wygrana miała być pewna. Postanowił się więc go pozbyć, wypychając do sfery polityki samorządowej. Niepokorny poseł nie przyjął z rąk szefa partii „szansy”, jaką miała być kandydatura na prezydenta Szczecina. Od tego momentu zaczęły się poważne „tarcia” między dwoma politykami.
Przyjęcie posady w KPRM to był, jak sądzę, efekt osobistych rozgrywek między liderem SLD a znanym posłem. Sojusz ograniczał możliwości realizacji ogromnych ambicji, jakie ma Arłukowicz. De facto, parlamentarzysta musiał dokonać wyboru między własną karierą a ideałami. Wybór ten mówi sporo o człowieku… Trochę szkoda, że wyszło tak jak wyszło, bo Arłukowicz wydawał się być atrakcyjną twarzą dla odmłodzonego SLD. Cios, jaki wymierzył macierzystej partii nie był jednak w istocie tak dotkliwy, jak mogłoby się wydawać i jak przedstawiają to niektóre media. Ostatnie miesiące w SLD to fala powrotów do aktywnej polityki takich nazwisk jak Oleksy, czy Miller. Marginalizowany ostatnio Ryszard Kalisz również pozostaje popularny. Pamiętać należy, że elektorat Sojuszu to przede wszystkim ludzie młodzi i wykształceni oraz osoby starsze, które z nostalgią wspominają PRL. Te grupy nie są skore do zmieniania swych preferencji politycznych ze względu na jednostkowe przypadki. Nieco zabawnym jest, że jednym z argumentów usprawiedliwiających zmianę frontu miał być dyskomfort wywoływany u Pana Arłukowicza przez wspólne, w ramach opozycji, głosowanie z Jarosławem Kaczyńskim. Czy nie będzie takiego samego dyskomfortu odczuwał głosując ramię w ramię z Jarosławem Gowinem? Co z lewicową wrażliwością?
Sporo mówi się o tym, że w jesiennych wyborach Arłukowicz dostanie pierwsze miejsce na liście PO w Szczecinie. W 2007 roku uzyskał tam poparcie niewiele mniejsze niż sam przewodniczący Napieralski. Rodzi się jednak pytanie, w jakim stopniu wyborcy z tamtejszego okręgu popierali Arłukowicza jako takiego, w jakim zaś traktowali go jako po prostu człowieka z lewicy z numerem 3 na liście? Czy wyborcy PO, wyborcy Sławomira Nitrasa z 2007 roku, poprą jesienią Bartosza Arłukowicza? Czy wyborcy Arłukowicza przejdą za nim do PO? O ile pierwszy wariant wydaje się całkiem możliwy, w drugi trudno uwierzyć.
Platforma Obywatelska, od dłuższego czasu funkcjonuje na polskiej scenie politycznej jako partia typu catch-all. Nie ma się więc co dziwić, że chętnie wchłania w swe szeregi zarówno ludzi z prawicy jak i z lewicy. Nie sądzę jednak, by Arłukowicz okazał się dobrym nabytkiem, korzystną inwestycją.

Written by olgbor

Maj 13, 2011 @ 10:57 am

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.