Na myśli…

Olg Borowka

Bez tytułu

z 7 komentarzami

-Czy miałabyś coś przeciwko gdybym…
-Nie ma sprawy. W porządku.
-Na pewno?
-Tak… Nie. Dobrze wiesz, że nienawidzę tego co robisz. Obiecałeś, że z tym skończysz!
-Tylko nie płacz.
-Jak mam nie płakać?! To nie ma końca. Rzucasz słowa na wiatr! Zadajesz kłam własnym słowom! Okłamałeś mnie! Przede wszystkim okłamałeś siebie! Ja ciebie nigdy nie okłamałam.
-Nie okłamałem cię.
-Tak? To dlaczego znowu chcesz to zrobić? Za każdym razem powtarzasz, że to się więcej nie powtórzy!
-To silniejsze ode mnie. Jestem słabym człowiekiem. Jesteś moją narzeczoną! Powinnaś mnie wesprzeć a nie ciągle wrzeszczeć!
-Ja nie wrzeszczę!
-Gdybyś siebie usłyszała…
-Nie zmieniaj tematu! Dlaczego znowu chcesz to zrobić?! Dlaczego? Robisz mi na złość? Jara cię to?!
-Nie…
-No to powiedz mi! Dlaczego?!
-Nie wiem.
-Masz kilkadziesiąt innych do wyboru a zawsze, kurwa mać, musisz pić kawę z MOJEGO kubka, tak?!

Written by olgbor

kwiecień 30, 2008 @ 7:39 pm

Napisane w Fikcja

Odpowiedzi: 7

Subscribe to comments with RSS.

  1. buahahahahahahaha :D

    miko

    kwiecień 30, 2008 at 8:47 pm

  2. Ty sie nie smiej. tak sie wlasnie zwiazki rozpadaja ; )

    zaczynaja sie od malych irytacji byle czym, a potem nie mozna juz na siebie patrzec.

    pozdrawiam z tego wszystkich swiezo zakochanych. heh

    zu

    maj 1, 2008 at 1:34 pm

  3. ehh te kobiety, takie małostkowe :P

    P@wel

    maj 2, 2008 at 12:08 am

  4. Powiem tak: ten tekst ja bym traktował szerzej – nie tylko kobiety takie bywają.
    A ja powtórzę tu za mistrzem: “Dziewczyny bądźcie dla nas dobre na wiosnę!”

    J.R.

    maj 5, 2008 at 5:54 pm

  5. hahaha spoko;]

    Agnieszka K.

    maj 5, 2008 at 6:41 pm

  6. a mnie się nie podoba, wcale

    gildur

    czerwiec 15, 2008 at 11:38 pm

  7. gildur, czy mógłbyś rozwinąć?

    olgbor

    czerwiec 17, 2008 at 1:49 pm


Napisz odpowiedź